Podczas oficjalnego otwarcia jubileuszowych 50. Międzynarodowych Targów Sztuki Ludowej na Rynku Głównym w Krakowie odsłonięta została pamiątkowa tablica autorstwa Pawła Kulawiaka. Jej powstanie ma szczególny, symboliczny wymiar. Stworzył ją bowiem twórca, który sam od ponad trzech dekad jest związany z Międzynarodowymi Targami Sztuki Ludowej, a rzemiosła uczył się w rodzinnej tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie.
Paweł Kulawiak pochodzi z Odrowąża na Podhalu. Jest twórcą ludowym, absolwentem Wydziału Odlewnictwa Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie i przedstawicielem czwartego pokolenia rzemieślników w rodzinie Kulawiaków. Kontynuuje tradycje zapoczątkowane przez Michała, Władysława i Józefa Kulawiaków. Jego ojciec, Józef, również uznany twórca ludowy, od lat 70. XX wieku uczestniczył w licznych wystawach i targach sztuki ludowej. Paweł od najmłodszych lat poznawał pracę rodzinnej odlewni, ucząc się rzemiosła przede wszystkim poprzez praktykę u boku ojca i dziadka.
Z Międzynarodowymi Targami Sztuki Ludowej związany jest niemal od zawsze. Po raz pierwszy pojawił się na Rynku Głównym jako kilkuletnie dziecko, towarzysząc ojcu. Z czasem Targi stały się dla niego nie tylko miejscem rodzinnych wyjazdów, ale także szkołą samodzielności i odpowiedzialności.
– W pierwszych Targach uczestniczyłem z tatą, mając około pięciu lat. Gdy miałem siedem–osiem lat, tata zostawił mnie na miejscu i wrócił do domu. Nie było wtedy jeszcze telefonów komórkowych – raz na dwa lub trzy dni dzwoniłem do domu z budek telefonicznych wokół Rynku i w Sukiennicach. Na nocleg w akademiku przy ulicy Bydgoskiej dojeżdżaliśmy z innymi twórcami tramwajem. Rano sam przynosiłem towar, który przez noc przechowywaliśmy w zaprzyjaźnionych budkach, a następnie wszystko rozkładałem i sprzedawałem – wspomina Paweł Kulawiak.
Od 1994 roku nie opuścił żadnej edycji krakowskich Targów. Przez trzy dekady obserwował, jak wydarzenie się zmienia, zachowując jednocześnie to, co od początku stanowiło o jego wyjątkowym charakterze.
– Pamiętam, że wszyscy twórcy się znali, a te znajomości nie kończyły się wraz z ostatnim dniem Targów, lecz trwały przez całe lata. Wszyscy sobie ufali – gdy ktoś sprzedał coś drugiemu, pieniądze zostawiał po prostu pod obrusem. Stoiska nie wyglądały tak jak dzisiaj; w przypadku burzy trzeba było rozkładać plandeki, ale i w tym wszyscy sobie pomagali. Można to porównać do „wioski targowej”, która co roku w sierpniu powstawała na kilkanaście dni na Rynku Głównym – mówi.
Jak podkreśla, mimo zmian, które zaszły przez lata, rodzinna atmosfera pozostała ważną częścią wydarzenia. – W ostatnich dniach Targów twórcy zawsze wymieniają się swoimi wyrobami, które stają się pamiątkami z tego wydarzenia. Przez 30 lat zmieniła się przede wszystkim infrastruktura i wygląd stoisk. Jest teraz dużo więcej dekoracji, a wszystko zyskało spójny charakter – dodaje.
Dlatego powierzenie Pawłowi Kulawiakowi wykonania pamiątkowej tablicy na 50. edycję wydarzenia ma szczególny wymiar. Jubileusz Targów spotyka się tu z historią twórcy, który przez większość swojego życia jest ich częścią.
– Gdy ponad rok wcześniej padła propozycja wykonania tablicy i medali, odebrałem to jako duże wyróżnienie i docenienie mojej pracy. Zaufanie, którym zostałem obdarzony przez prezesa IMAGO Centrum Sztuki Ludowej Michała Czerskiego, jest dla mnie niezwykle cenne – podkreśla.
Od projektu do odlewu
Praca nad jubileuszową tablicą rozpoczęła się ponad rok przed tegoroczną edycją Targów. Początkowo organizatorzy i twórca szukali formy, która pozwoliłaby w symboliczny sposób upamiętnić jubileusz i osoby związane z wydarzeniem. Rozważano kilka koncepcji, a tekst i wygląd projektu zmieniały się kilkukrotnie, aż powstała jego ostateczna forma.
Sam proces wykonania tablicy wymagał wielu etapów i precyzyjnej pracy. Pierwszym z nich było przygotowanie drewnianego modelu, czyli matrycy, z napisami i rzeźbionymi elementami. Na jego podstawie wykonano dwuczęściową formę piaskową, do której wlano ciekły mosiądz rozgrzany do temperatury przekraczającej 1000 stopni Celsjusza.
Po kilku godzinach stygnięcia rozpoczął się kolejny etap – ręczna obróbka odlewu obejmująca szlifowanie, cyzelowanie i polerowanie. Ostatnim elementem było patynowanie, dzięki któremu tablica zyskała ciemniejsze tło i jasne, kontrastujące napisy. Całość powstała ręcznie, z wykorzystaniem tradycyjnych technik i metod przekazywanych w rodzinie Kulawiaków przez kolejne pokolenia.
Największym wyzwaniem było precyzyjne oddanie architektury Sukiennic i ratusza oraz zachowanie czytelności licznych drobnych elementów.
– Z uwagi na ogromną liczbę detali dążyłem do uzyskania maksymalnej wyraźności i czytelności, również w przypadku liter. Dodatkowym wyzwaniem była świadomość, że dzieło zostanie poddane ocenie innych twórców i rzemieślników – osób wyjątkowo wrażliwych na detal. Na szczęście projekt spotkał się z wyłącznie pozytywnym odbiorem – mówi z uśmiechem Paweł Kulawiak.
Dla autora tablica ma jednak znaczenie wykraczające poza sam jubileusz. Jak przyznaje, marzy o tym, by w przyszłości znalazła swoje stałe miejsce na Rynku Głównym – jako trwałe upamiętnienie Targów i wszystkich osób, które przez ponad pół wieku współtworzyły ich historię.
Symbol jubileuszu i historii Targów
Podczas oficjalnego otwarcia jubileuszowych Targów pamiątkowa tablica została zaprezentowana na scenie na Rynku Głównym. Dla Pawła Kulawiaka był to szczególny moment i symboliczne zwieńczenie wielomiesięcznej pracy.
– Czułem wielką radość i satysfakcję. To niesamowite, że w tak ważnym, historycznym miejscu, jakim jest Rynek Główny – niezwykle istotnym również dla mnie osobiście, bo spędziłem na jego płycie ponad rok życia – mogłem zaprezentować swoje dzieło, z którego jestem bardzo dumny – mówi.
Jubileuszowa tablica łączy historię wydarzenia z historią rzemieślnika, który od lat jest jego częścią. Jest również przypomnieniem, że żywe dziedzictwo to nie tylko gotowe przedmioty, ale przede wszystkim wiedza, doświadczenie i umiejętności przekazywane między ludźmi i kolejnymi pokoleniami.
– Chciałbym, żeby za kilkadziesiąt lat ta tablica mówiła przechodniom jedno: nasza tradycja i rzemiosło to nie przeszłość ukryta w gablotach. To my, to Targi Sztuki Ludowej, to żywa pasja, energia i nasze korzenie. Bądźmy z tego dumni, bo mamy z czego! – podsumowuje Paweł Kulawiak.
Z okazji jubileuszowej, 50. edycji Międzynarodowych Targów Sztuki Ludowej powstały również pamiątkowe medale, których autorem jest Paweł Kulawiak. To kolejny element jubileuszowej oprawy wydarzenia, który – podobnie jak tablica – łączy tradycyjne techniki odlewnicze z historią i współczesnością Targów.
fot. Alicja Rzepa Michał Łepecki








